Żyjąc w systemie kapitalistycznym – bądź co bądź narzuconym jako system najlepszy z najgorszych – każdy z nas szuka sposobu na proste i dobre inwestycje gotówki licząc na jej szybki zwrot wraz z zyskiem oczywiście. Mając na koncie kikaset tysięcy złotych można je inwestować najlepiej w nieruchomości – napewno jest to bezpieczniejsza opcja od inwestowania gotówki w bankach.
Widząc ostatnie zawirowania na rynku wokółbankowym należy się porządnie zastanowić zanim ulokujemy nasz dorobek właśnie u nich. Rynek nieruchomości to idealny obszar alternatywnych możliwości inwestowania w odniesieniu do tego co oferują nam za swoim pośrednictwem banki i instytucje finansowe: zakup papierów długoterminowych, akcji, działań na rynku walutowym, lokat bankowych. Charakter tego rynku nieruchomości powoduje, że nie jest on atrakcyjny na krótki okres czasu i nie jest on obliczony na szybkie efekty. Cechą charakterystyczna rynku nieruchomości jest wzrost wartości produktów. Kwestią do rozstrzygnięcia jest, czy oferowany okres niezbędny do wzrostu wartości jest dla nas satysfakcjonujący.
Wybierając ten rodzaj inwestowania najrozsądniejszą opcją jest zakup nieuchomości tych już gotowych , działek pod budowę. Lepiej lokować gotówkę w wybudowanych nieruchomościach – tutaj wyznaję zasadę – płacę za to co widzę a nie za to co może powstanie a może nie. To ryzyko jest dość istotne jeżeli bierzemy pod uwagę rynek byłych krajów postsocjalistycznych takich jakim bez watpienia jest Bułgaria. Jednak te rynki (krajów które od niedawna istnieją w systemach gospodarki wolnoynkowej) są najlepszymi kąskami z tortu pt rynek nieruchomości. Kraje te odnotowują najlepsze wzrostu cen nieruchomości – a wchodząc np do struktur Wspólnoty Europejskiej wzrosty te sa jeszcze korzystniejsze dla mnie lub ciebie drogi inwestorze.
Takim krajem jest wlasnie Bułgaria – piszę o niej nieprzypadkowo gdyż darzę to miejsce, kulturę i ludzi szczególną sympatią.
Bułgaria w 1996 r. była bliska bankructwa gospodarczego, do którego doszło dzięki gospodace centralnie planowanej. Dzięki zaleceniom Międzynarodowego Funduszu Walutowego kraj ten wyszedł na prostą. Dziś Bułgaria jest członkiem Unii Europejskiej, a tamtejszy rynek nieruchomości charakteryzuje dobra stopa zwrotu proporcjonalnie do nakładu.Jeszcze 2-3 lata temu Bułgaria przypominała trochę Polskę sprzed boomu na rynku nieruchomości, teraz ceny nieruchomości drożęją w tempie 25% wartości rocznie i póki co nie widać tendencji spadkowych.
W latach największego wzrostu popularności Bułgarii poszukiwane były przede wszystkim nieruchomości położone w największych miejscowościach turystycznych na wybrzeżu Morza Czarnego takich jak Warna, Słoneczny Brzeg, Złote Piaski czy nawet nie zlokalizowana na mapie mała Ravda. Z czasem, z powodu całej masy przeróżnych inwestycji nad morzem, coraz trudniej było developerom uzyskać atrakcyjne lokalizacje (przy rosnących z tego powodu kosztów inwestycji i ogólnie cen nieruchomości), co w efekcie musiało doprowadzić do znacznego wzrostu ceny gruntów i ogólnego chaosu budowlanego-co widać gołym okiem już na miejscu. Spotykamy tam wielki 4 gwiazdkowy hotel, a za rogiem stara chatka a troszkę dalej mini wysypisko śmieci.
Mimo że inwestycje w tych lokalizacjach są wciąż atrakcyjne, to bariera cenowa wejścia na rynek zniechęciła dużą część inwestorów. Z tego powodu pożądanym miejscem pod nowe inwestycje stały się małe,nieznane dotąd miejscowości, którymi zainteresowanie wśród turystów i potencjalnych nabywców dopiero wzrasta. Działki budowlane w tych właśnie miejscowościach lub raczej wioskach można kupić za dosłownie przysłowiowe trzy grosze.
Pomijając rynek przy nadmorskich kurortach i w dużych miastach , Bułgaria daje mozliwosc kupienia naprawde tanio działek pod budowe na bułgarskiej wsi,od przysłowiowego „dziadka” czy „babci” gdzie bieda naprawde zagląda ludziom w oczy. Niestety musimy się liczyć na brak podłączonych mediów lub wogóle brak możliwości ich podłączenia.
Nie macie też Moi Drodzy co łasić się na mieszkanie w stolicy – niestety drogo , drogo i jeszcze raz drogo. Chociaż przyzwyczailiśmy się już trochę i cena za w pełni wykończony i wyremontowany apartament na poziomie 11tys zł za metra już tak nie boli w oczy jak kiedyś. Sofia to drogie miasto, w końcu to europejska stolica.
W mojej notatce nie będę bawił się w podawanie liczb – ceny, okazje , wskaźniki i inne interesujące Ciebie drogi internauto liczby znajdziesz w sieci. Chciałem tylko zainteresować wszystkich tym ciekawym krajem – a że droga krzewienia klutury nie przynosi wymiernych skutków , zarzucam więc finansowy haczyk z nadzieją że ktoś kupi tam dom, mieszkanie cokolwiek i zakocha się w Bułgarii tak jak ja.
Zanim się jednak zakochasz, uważaj na siebie, gdyż biedny Bułgar słysząc obcy język najprawdopodobniej bedzie chcial zrobić tak żeby jak najwięcej na Tobie zarobić. Bezpieczniejszą opcją jest skorzystanie z bułgarskiego legalnego pośrednika. Dajmy normalnie zarobić Bułgarom a z pewnością będziemy spać spokojnie, bez strachu o naszą nieruchomość (czy aby napewno wszystko jest legalnie).
Dla mnie zakup nieruchomości w Bułgarii jest moim osobistym marzeniem. Zajadanie sie słonym sirene, żółtym kaszkawałem i przepysznymi słodkimi pomidorami. Tak to jest moja Ziemia Obiecana.