Parapetówka
Zamieszczony przez: jwitowska w: mieszkalnictwo|usługi

Funkcjonalnie i estetycznie? Czemu nie? Za sprawą jednego narzędzia? Proszę bardzo. O czym mowa? O parapecie. Obecny wszędzie tam gdzie znajdzie się choćby i pół okna. A zatem: o parapetach słów kilka.
Każde przedsiębiorstwo zajmujące się sprzedażą okien, bez wątpienia zaoferuje nam również szereg parapetów różniących się kolorem, wzorem, wielkością i grubością. Co wybrać i czy to naprawdę takie istotne?
Tak, choćby ze względu na rolę jaką ma nasz wybór do spełnienia. Podokiennik czyli parapet zewnętrzny musi bowiem uchronić dolne ościeże okienne przed wilgocią. Jego brak zaowocuje nie tylko zawilgoconymi ościeżami ale również nieestetycznymi zaciekami na elewacji domu, które bez wątpienia powstawałby gdyby, zmieszany z wodą deszczową kurz, osadzony w narożnikach okien, zaczął spływać. Z tego też powodu podokiennik powinien być wystarczająco daleko wysunięty poza lico ściany.
Nie tylko jednak parapet zewnętrzny ma w tym okienno – ściennym układzie rolę do odegrania. Parapety wewnętrzne również mają swoją misję. Jaką? Po pierwsze, podobnie jak podokienniki, osłonić dolną oścież okna, która narażona jest na osiadanie kurzu, szczególnie jeśli w pobliżu zainstalowany jest kaloryfer. Częste czyszczenie ościeży, w krótkim czasie poskutkuje uszkodzeniem powłoki malarskiej. Tak więc parapet to inwestycja warta uwagi.
Jak stwierdzi, wielu estetów, również ze względów wizualnych. Parapet może bowiem dyskretnie dopełniać wystroju wnętrza, bądź też podkreślać prace architektów wnętrz. Wystarczy bowiem umieścić choćby jeden punkt oświetleniowy w okolicach nadproża, a wieczorami w okolicach okna utworzyć się szczególnie nastrojowe miejsce. Parapet wewnętrzny może stać się również lekiem na okna o nie najlepszej proporcji, które połączone jednym wspólnym utworzą oryginalną kompozycję. Ciekawym rozwiązaniem może się okazać także, w przypadku gdy pod oknem znajduje się wolna przestrzeń, utworzenie tam parapetu przynajmniej dwupoziomowego, który posłuży nam za półkę.
Jednak, aby cały ten system mógł funkcjonować potrzebny będzie materiał, który pozwoli zrealizować nasze wizje. Wybierać możemy pomiędzy:
-
parapetami kamiennymi – piękne, kolorowe i wytrzymałe, lecz niestety dość drogie. Wykonywane z marmuru, granitu lub trawertynu, różnymi technikami: bądź to z jednorodnej płyty, bądź też łączone z kilku mniejszych elementów.
-
parapety z konglomeratów – połączenie żywicy z mieszanką mielonego kruszywa i specjalnie dobranych gatunków kamienia naturalnego. Budulec ten jest dość łatwy w obróbce, dzięki czemu możliwe jest uzyskiwanie parapetów o oryginalnych kształtach, a za sprawą nowoczesnej technologii, także kolorach.
-
parapety z terakoty – zaletą tego typu parapetów jest szeroka gama faktur z jakiej możemy wybierać. Nasze okna mogą zostać wykończone parapetem gładkim i błyszczącym, bądź też matowym czy chropowatym – w zależności od naszego upodobania. Co ciekawe terakota nadaje się również do renowacji starych parapetów, jeśli tylko są one wystarczająco twarde, a skrzydła okienne zainstalowane wystarczająco wysoko.
-
parapety drewniane – typ najstarszy, z tego też powodu określany jako tradycyjny. Decydując się jednak na tego typu rozwiązanie musimy pamiętać, iż materiał ten wciąż pracuje, wilgoć i temperatura mogą być przyczyną jego odkształceń.
-
parapety laminatowe – najpopularniejsze spośród wszystkich dostępnych. Wszystko to za sprawą niskiej ceny i bogactwa dostępnych kolorów. Parapety laminatowe kupujemy na metry. Po odcięciu jednak potrzebnej nam części po bokach zostają nieestetyczne krawędzie boczne, które należy zabezpieczyć przed wilgocią – najlepiej tym samym rodzajem laminatu, z których wykonana cała struktura.
Bogactwo wyboru w tym zakresie stawia przed nami prawdziwe wyzwanie. Warto jednak poświęcić parapetom chwile uwagi, a inwestycja ta odwdzięczy się nam atrakcyjnym ukoronowaniem wnętrza i wysoką funkcjonalnością narzędzia.