Wielokrotnie się nad tym fantem zastanawiałem. Budować czy kupować? Prosta kalkulacja pokaże nam że budowa od podstaw jest z ekonomicznego punktu widzenia tańsza niż kupienie gotowca – chociaż nie jest to regułą (jak to w życiu). Zawsze chcialem mieć spokojne miejsce gdzie można pohasać na tyłach, bez obawy przed niespodziewanym atakiem rozwrzeszczanego sąsiada czy też namolnego przechodnia. Od zawsze we własnym M, zawsze marzyłem o własnej działce z (niekoniecznie) pięknym i funkcjonalnym (koniecznie) własnym domku.
Na wstepie odrazu odpowiem na zadanie przeze mnie pytanie : kupować!
Czemu? Czytajcie dalej…
Napisze krótko ale zwięźle. Zakładając, że chcemy wybudować dom od podstaw musimy się zając szeregiem rzeczy dodatkowych w odróżnieniu od sytuacji kiedy kupujemy gotowy dom. Rozmach zagadnień i zjawisk z jakimi przyjdzie nam się zmierzyć wydaje się nie mieć końca:
- wybór technologi budowania (technologie murowane:czerwona, biała ceramika, beton komórkowy, beton lekki, keramzyt, technologie drewniane: z bali, lekki szkielet drewniany, z prefabrykatów, są też nowe technologie: styropian, szkielet stalowy itd itp). Jednym słowem do wyboru do koloru! Wszystko ma swoje plusy i minusy a dogłebna analiza przysparza o lekki zawrót głowy. Napewno znajdzie się milion osób które dla paru groszy będą to głęboko analizować, ale nie ja.
- wybór, dopilnowanie ekipy budowlanej, potem remontującej – na ten temat sie nie rozpisuje, żółć już została wylana w innym moim wpisie
- ciągłe poczucie że ” coś jest nie tak” lub „to nie jest tak jak bym chciał żeby było”
- wzrost niecierpliwości w oczekiwaniu na rezultat końcowy (moim zdaniem najgorszy ze wszystich moich „ale”) przy jednoczesnym poczuciu że moment, w którym zaczniemy mieszkać oddala się w nieskończoność
- obowiązkowe wizyty na placu działań gdzie będziemy na bieżąco kontrolować tzw progress – znając szczęście okres budowy przypadnie na okres zimowy (na marginesie – to własnie może być przyczyną zwiększonego spożycia alkoholu właśnie w tym środowisku)
- pozwolenia, zezwolenia, wpisy, wypisy,
Pomijam punkty wspólne dla obu opcji stania się szczęśliwym posiadaczem własnego domu to jest zorganizowania funduszy i zabawy z notariuszem.
Podsumowując: kto ma siły, czas, energię na wicie swojego gniazdka to zabawa stuprocentowo jest przednia.Moim zdaniem:nie warto nadszarpywać swojego zdrowia użerając się z wszelakiej maści specjalistami od budowy domu, kladzenia kolejnych warstw, kopania, szpachlowania etc. Jeżeli masz gotówke, to kupuj mieszkanie, wprowadzaj sie i żyj!