23 mar, 2009
Nerwica – budowlana usługa gratis
Zamieścił: admin w: firmy ogólnobudowlane|materiały budowlany|usługi
Szukajac dobrej firmy, której chcemy zlecić wykonanie naszego projektu: niezależnie czy jest to drobna budowa, czy też potężna inwestycja. Do podstawowych zadań każdej szanującej się firmy należy min:
- Generalne wykonawstwo robót inwestycyjnych
- Kompleksowa budowa pod klucz
- Budowa obiektów biurowych, prywatnych, usługowych jak i użyteczności publicznej
- Modernizacja i remonty obiektów z zakresu budownictwa
- Modernizacja i remonty obiektów przemysłowych i usługowych
- Zabudowa w systemie ” suchych tynków ” – ściany i sufity
- Montaż sufitów podwieszanych, panelowych, aluminiowych
- usługi posadzkarskie i glazurnicze
- Roboty tynkowe w zakresie tynków tradycyjnych i gipsowych
- Tapetowanie i roboty malarskie
- Docieplenia elewacji zewnętrznych
- Wykonywanie konstrukcji i pokryć dachowych
- budowa dróg, placów i chodników z kostki brukowej
- Wykonanie małej architektury i urządzanie terenów zielonych – najlepiej z autorskim projektem zagospodarowania przestrzeni
- Inne prace ( w tym porządkowe) i usługi budowlane
- Usługi transportowe
- praca powinna być wykonana rzetelnie, bez zbędnych opóźnień i wg ustalonego harmonogramu prac
Jednym słowem istotne jest znalezenie takiej firmy ,która zapewni komplesowe wykonanie zleconej im przez nas usługi. Fakt, iż firma zajmie się naszą inwestycją od A do Z zaoszczędzi nam masę cennego czasu, który możemy poświęcić na rzeczy bardziej dla nas istotne jak załatwianie niezbędnych formalności lub (jeżeli prowadzimy firmę) szukanie nowych rynków zbytu (klientów). Ważne jest żeby te firmy, oprócz szerokiego wachlarza usług oferowały w swej pracy materiały najwyższej jakości, prezentujących najnowsze technologie.Także, moi drodzy ,wybór niestety nie będzie prosty – bo jak to w życiu bywa – przy tylu istotnych czynnikach – ciężko będzie się zdecydować.
I tutaj docieramy do „zjawiska” charakteryzującego tą branżę z którą będziemy walczyć (lub nie) i … chyba nie wygramy. Mam na mysli kwestię abstynencji alkoholowej w pracy. Niestety, raczej nie bedzie nam dane otrzymanie informacji czy ekipa jest spożywająca czy też nie. A szkoda- ponieważ wiadomo jaki ma to wpływ na czas wykonania inwestycji jak i na nasze nerwy. Wielokrotnie zastanawiałem się jak i czy z tym „zjawiskowym” „zjawiskiem” można walczyć. Niestety, z przykrością muszę stwierdzić że istnieje przyzwolenie na alkoholizowanie się budowlańców na terenie budowy. Część klientów – z braku dalszych sił na to budowlano-alkoholowe „neverending story” przymyka oka a nawet (i to nie są skrajne przypadki) sponsoruje kilka „browarów” ekipie mając nadzieję, że „ekipa” weźmie się do kupy robiąc w końcu to co do nich należy. Nie sądzicie czy jest to dosyć dziwne, że jest branża w której można legalnie odurzać się. Jak słodko! Fajny rodzynek w wolnorynkowym cieście. Jedyny plus tego taki że „chłopaki” nie strajkują pod sejmem (może właśnie dlatego ? nie wiem). Z taką sytuacją miałem doczynienia dwukrotnie ( z czego jednego doświadczam na bieżąco).
O pierwszym nie będę się rozpisywał ponieważ łączy się to z moim osobistym bólem serca – ale podziele się jaki był efekt w tym przypadku. W stosunku do brygady remontowej spozywającej alkohol zastosowałem szantaż emocjonalny bezpośrednio na „majstra”, który to przeniósł się wprot proporcjonalnie na członków ekipy. Jednym słowem „budowlańcy” okazują współczucie, trzeba tylko umiejętnie ich podejść. Dobrze żeby historia była „heartbreaking” (w moim tłumaczeniu chwytająca za serce), w miarę możliwości na tyle realna żeby „majster” poczuł w sobie człowieka. Najlepiej jak historia jest 100 procent prawdziwa- wtedy my tez jestesmy autentyczni, nas przekaz no a zamierzony efekt – skuteczny. Jak nie macie czegoś „prawdziwego” musicie puścic wodze fantazji i zaczarować budowlanego delikwenta.
Niestety, walka z budowlańcami wraca jak bumerang. Obecnie mam w kamienicy remont a dokładnie jest robiona dobudówka. Pomijam niedogodności pod tytułem kurz, piach, okresowe zalewanie mieszkania (naszczęscie nie mojego), stukanie, pukanie, i moje ulubione – wiercenie. Zdaje sobię sprawę że jest to nieuniknione podczas każdego remontu, natomiast to co mnie irytuje to brak porozumienia z budowalńcami. Przez ostatnie pare miesięcy każdy kolejny dzień wyglądał tak samo: ok 7 rano zaczyna się stukanie, pukanie i wiercenie i trwa do ok 9 po czym do końca dnia roboczego tj do ok 17 była cisza. Zastanawiałem się co jest grane i czy jest możliwość zamiany pory wiercenia z porą ciszy. Rozmowa niestety nie odniosła skutku – usłyszałem: Panie, nie zawsze się tak da, czasem trzeba rano powiercić, ale dobrze postaramy się tak rano nie zaczynać. Spokojny o mój piękny poranny sen wróciłem do domu. Niestety po 1-2 dniach spokoju wrócił horror wiertarki. Prośba nie odniosła skutku – po paru dniach dowiedzialem sie dlaczego. Okazało sie bowiem, że ekipa wierci rano ,ponieważ popołudniu w magiczny sposób traci tą umiejętność . Efekt jest tego taki, że nie da sie dogadać z ekipą rano (bo wiercą i trzeźwieją i dlatego lepiej im nie przeszkadzać ) ani popołudniu ( bo są już pijani). Może są chorzy, może jest im zimno, nie wiem. Możecie mowić: nie pracował na budowie to nie wie jak jest. Fakt, nie pracowalem i nie wiem jak to jest. Uważam natomiast, że nie powinno się dawać w czuba w jakiejkolwiek pracy. Mamy pracować ku swoim i klienta zadowoleniu. Boli mnie,że istoty myślące przprawiają mnie o nerwicę żołądka, nie gorzej niż te niemyślące.
Moje marzenie to normalny, ludzki układ z ekipą budowlaną. Myślę że jeszcze trzeba trochę poczekać aż dotrze do budowlańców jak potrafią zatruć życie człowiekowi. Czasem marzenia się spełniają. W tym przypadku mam nadzieję że prędko się ziszczą.

na moim blogu o charakterze ogólnobudowlanym. Będziemy przedstawiać na nim wybrane zagadnienia i ciekawostki z szeroko pojętego zagadnienia budownictwa i wszystkiego co jest z nim związane. Zachęcam wszystkich gości , i tych przypadkowych i tych nieprzypadkowych do dołączenia się do tworzenia tego bloga. Jesteśmy w sieci od niedawna, jednakże mamy nadzieję że charakter naszego bloga jak i trafność zawartych w nim artykułów wpłynie na niemałe zainteresowanie. Reasumując: zapraszam serdecznie do lektury jak i aktywnego udziału w dyskusji i oczywiście dodawania własnych spostrzeżeń i artykułów.